gubie sie w tym calym balaganie
When God says: "No"
>
>
>
> I asked God to take away my habit.
>
> God said, No.
>
> It is not for me to take away,
> but for you to give it up.
>
>
>
> I asked God to make my handicapped child whole.
>
> God said, No.
>
> His spirit is whole, his body is only temporary.
>
>
>
> I asked God to grant me patience.
>
> God said, No.
>
> Patience is a by-product of tribulations;
> it isn't granted, it is learned.
>
>
>
> I asked God to give me happiness..
>
> God said, No.
>
> I give you blessings;
> Happiness is up to you.
>
>
>
> I asked God to spare me pain.
>
> God said, No.
>
> Suffering draws you apart from
> worldly cares and brings you closer to me.
>
>
>
> I asked God to make my spirit grow.
>
> God said, No.
>
> You must grow on your own,
> but I will prune you to make you fruitful.
>
>
>
> I asked God for all things
> that I might enjoy life.
>
> God said, No.
>
> I will give you life,
> so that you may enjoy all things.
>
>
>
> I asked God to help me LOVE others, as much as He loves me.
>
> God said... Ahhhh,
> finally you have the idea.
>
I
Czując Twoją miłość, nie mogę już milczeć
Blask Twojej chwały otacza me serce
Czuję się bezpiecznie, o Panie
Bo wiem że się nie chwiejesz
Ref:
Dziękuję za siłę, która mnie chroni
Za serce, które mnie kocha
Za myśli, które są za mną
Za to kim jesteś, Panie,
Dziękuję z całego serca
II
Chcę tylko Tobie dać chwałę
Tylko Ciebie wielbić
Całym życiem, każdym dniem,
Każdą cząstką mojego istnienia
III
Tobie daję dziś i jutro
Boże mojego zbawienia
Jedyny Królu, który nie upadnie
Moje serce Cię wielbi
skomentuj (1)
Pokolenia klatek schodowych
Czerwone skakanki
Zabawy w dom,
Ty tato, ja mama,
a tu nasze dzieci;
Deszcze o zmierzchu
Rozdarte niebo burzy
Zbite kolano
bo 'gdyby kozka nie skakala',
Dziecinstwo trwa cale zycie.
Ulica pelna potencjalu
W tych zlamanych duchach
Skaleszonych duszach
Plaster przez srodek serca.
Skarza sie na dzisiaj,
Czekaja na jutro,
A czas tak szybko leci.
Narzekaja na mlodych
'Bo za naszych czasow',
Dajac przyklad przyjazni z internetem,
Plotek zza sciany,
Glupoty biegu wyprzedazy.
I tak zycie Ci sie konczy,
Jak minuty w abonamencie.
no wiec.. baaardzo dlugo nic nie pisalam.
co tam teksty.
chodzi o cos bardziej ze mnie.
tak ze wiecie, ze to ja pisze.
co sie zmienilo?
w ciagu dwoch lat od ostatniej konkretnej notki?
haha.
jestem w Anglii, na drugim roku studiow juz.
biblijno misyjno apostolskich.
jest niesamowicie.
i po co chce pisac tutaj?
zebyscie mogli ze mna isc przez co Bog mnie przeprowadza.
jest trudno.. nawet bardzo.
ale jest tez cudownie.
i kazdy dzien jest wart zachodu slonca.
to tyle na dzisiaj?
oby mi sie udalo regularnie pisac.
pozdro dla moich serc.
jutro Twoje urodziny.
Spieramy się codziennie
Walcząc o to, co nie nasze
O to, do czego nie mamy prawa.
Duma jest naszym drugim imieniem,
Kłamstwo pościelą igieł,
Pod którą kryjemy się,
Gdy prawda jest zbyt oczywista.
Nie dajemy innym poznać siebie
Bo sami nie wiemy kim jesteśmy,
Oddając chwałę mamonie,
Wielbiąc magazyny,
Oddychając serialami.
Historie wyssane z palca
Stają się nutą codzienności,
Fałsz pisze nam na czołach.
Jesteśmy jak naznaczeni Żydzi Auschwitz,
Tyle że oni wiedzieli
Po co żyją, i dla Kogo umierają.